cesarskie cięcie

Było to w 1769 roku na Jamajce. Pewnej nocy z 20 na 21 stycznia Jeremiasz, niewolnik z plantacji Johna Campbella spotkał swoją dziewczynę w rowie na skraju pola. Dziewczyna miała na imię Amentha i miała osiemnaście lat. Poprzedniego dnia była u Jeremiasza, po czym uciekła i błąkała się po nocy. Była w ósmym miesiącu ciąży. Gdy znalazł ją ukochany, od dwudziestu godzin miała bóle porodowe. Dziewczyna nie mogła urodzić dziecka.

W oczach miała rozpacz…

Wpatrując się w ukochanego, zauważyła, że ma on wetknięty w pas nóż. Sięgnęła więc po niego i przez sukienkę rozcięła sobie brzuch. W kolejnej chwili skurcz wypchnął dziecko wraz z pępowiną…

Tak zaczyna się historia pierwszego na świecie cesarskiego cięcia. Co było dalej?

Czy matka przeżyła?

Na leżącą z rozciętym brzuchem kobietą stał blady jak ściana Jeremiasz. Postanowił działać, pobiegł po akuszerkę, panią Bland. Ta posłała go do doktora Suttona, a sama pobiegła w kierunku Amenthy i zastała zarówno ją jak i dziecko żywe.

Szybkim ruchem przecięła pępowinę…

Po czym wsunęła brudny kikut z powrotem do macicy i wypowiedziała słowa chrztu. W tym czasie na miejsce przybył doktor Suttony, wyjął łożysko. Nie zaszył jednak rozciętej jamy macicy, ponieważ wcześniej wyczytał w podręcznikach do ginekologii, że macica obkurcza się sama i ma zdolność zagojenia każdego rozcięcia. Doktor zaszył więc jedynie jamę brzucha. Wszystko więc wydawało się być w porządku, ale kiedy dwa tygodnie później doktor udał się do matki z dzieckiem, dziecko już nie żyło, a matka była a w dobrej formie.

Pierwsza taka operacja na świecie

Tak historia wygląda na niewiarygodną. Ale wydarzyła się naprawdę i opisuje ją Jurgen Thorwald w swojej interesującej książce pt. „Ginekolodzy”. Jurgen Thorwald zauważa, że w wielu podręcznikach położnictwa zaznacza się, że cesarskie cięcie powinno być wykonywane profesjonalnymi narzędziami, z odpowiednim zapleczem technicznym i medycznym, w sali operacyjnej i z w razie czego krwią do transfuzji. Tymczasem okazuje się, że gdy człowiek znajdzie się w trudniej sytuacji, to potrafi dokonać niesłychanej rzeczy własnymi siłami. Bo kto by pomyślał, że prawdopodobnie jedną z pierwszych operacji cesarskiego cięcia dokonała na swoim brzuchu sama pacjentka. W dodatku kobieta nie miała pojęcia, czego dokonuje i czy wcześniej już ktoś przeprowadzał tego typu zabiegi.

Tymczasem 200 lat wcześniej…

Bo pani Amentha nie wiedziała, że już około 200 lat temu ktoś inny wpadł na podobny pomysł rozcięcia brzucha kobiety. Jurgen Thorwald opisuje, że było to około 1500 roku, kiedy trzynaście akuszerek daremnie próbowało odebrać poród Evy Siegarshausen w Szwajcarii. Kobieta męczyła się, aż wreszcie jej mąż zadeklarował się, że osobiście otworzy brzuch swojej żony. Wszyscy oczywiście wstrzymali oddech, gdy Jacob zmówiwszy modlitwę, rozciął brzuch. Co ciekawe, wszystko skończyło się pomyślnie, bo Eva przeżyła, a jej córka dożyła aż siedemdziesięciu ośmiu lat. Pani Nufer urodziła jeszcze czworo dzieci w sposób naturalny.

Wyjął dziecko i jajniki

A oto inna historia. Tym razem cesarskiego cięcia dokonał sam lekarz. Urodził się w 1769 roku i miał na imię Jesse Bennett. Był wiejskim lekarzem. W 1793 roku poślubił piękną Elizabeth Hog. Kobieta miała niestety wąską miednicę i kiedy zaczęła rodzic swoje dziecko, było niemal pewne, że umrze ona i maluszek. Nie zastanawiając się więc, Bennett podał żonie opium dla stłumienia bólu i otworzył jej brzuch, wyjmując dziecko i… wycinając jednocześnie jajniki, aby żona nigdy więcej nie zaszła w ciążę. Elizabeth Bennett przeżyła operację, jej dziecko również przeżyło i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

Telefon kontaktowy        (22) 828 59 03