dieta

Aby dobrze się czuć i chronić przed depresją nie trzeba zajadać się od poniedziałku do niedzieli czekoladą. Owszem, po zjedzeniu tabliczki czekolady uwalniają się w mózgu endorfiny, ale to nie jedyny produkt antydepresyjny.

Jakie powinniście jeść produkty, aby dopisywał Wam dobry humor?

Botwinka – solidna porcja magnezu

Niejedna osoba lubi zupę tzw. botwinkę składającą się z młodych liści i korzeni buraka ćwikłowego z dodatkiem śmietany. Taka zupa wyśmienicie smakuje z młodymi ziemniakami, z jajkiem lub szczypiorkiem. Smakuje wyśmienicie szczególnie wiosną, kiedy liście buraka są jeszcze apetycznie miękkie i delikatne, mają najwięcej aromatu. Jedząc botwinkę nabieramy ochoty do życia, lecz zasługą jest nie tylko smak świeżych liści, ale również bogactwo minerałów, w tym szczególnie magnezu dodającego energii.

Ciekawostka – gazeta Australian and New Zealand Journal of Psychiatry opublikowała badania potwierdzające, że wysoki poziom magnezu w organizmie skutkuje niższym prawdopodobieństwem zachorowania na depresję.

Miód – walczy z nerwicą i depresją

Miód jest lepszą alternatywą cukru, ponieważ zawiera więcej dobroczynnych składników. Znane są jego właściwości antyzapalne, ale czy wiecie, że miód zwalcza także depresję, nerwicę oraz… schizofrenię? Poprawia nastrój, ale nie podnosi tak szybko cukru we krwi jak cukier.

Ciekawostka – uważajcie jednak na kaloryczność miodu – jedna łyżeczka zawiera ok. 40 kcal. Nie zaszkodzi jednak dodać go trochę do popołudniowej herbaty. Dobrze też smakuje z owsianką na śniadanie.

Wołowina z wolnego chowu

Weganie i wegetarianie mogą pominąć ten punkt, bo mimo że z wolnego chowu to jednak wołowina. Niemniej jednak mięso pochodzące od zwierząt hodowanych na wolności ma podobno więcej kwasu linolowego CLA, zwalczającego hormony stresu, czyli kortyzol i adrenalinę.

Ciekawostka – kwas CLA pomaga także spalić tłuszcz na brzuchu, co również może przyczynić się do poprawy humoru.

Jaja – odchudzają podnoszą poziom serotoniny

Bogate w kwasy omega-3, cynk, jod i witaminy z grupy B jaja szybko podnoszą poziom serotoniny w mózgu. Jeżeli pragniecie zatem wprawić się w dobry nastrój, zaserwujcie sobie z rana sytą jajecznicę.

Ciekawostka – jaja wprawiają w dobry nastrój również z innego powodu. Otóż pomagają pozbyć się nadprogramowych kilogramów, gdyż na strawienie białka organizm wydatkuje więcej energii, którą pobiera oczywiście z tłuszczu.

Pomidory – jedzcie je ze skórką

Pomidory zawierają likopen – antyoksydant chroniący przed depresją oraz utrzymujący nasz mózg w bardzo dobrej formie. Ponadto są bardzo dobre na serce.

Ciekawostka – najwięcej likopenu znajduje się tuż pod skórką, dlatego dobrze jest go zjeść ze skórą, a najlepiej pokroić w całości i wrzucić do sałatki. Ponadto badania University of California dowiodły, że najwięcej przeciwutleniacza znajduje się w pomidorach ekologicznych.

Jogurt grecki – na dobry humor

Dlaczego grecki? Bo zawiera więcej wapnia, nawet więcej niż mleko. Dlatego świetnie sprawdzi się w chwilach spadku nastroju. Bo wapń pomaga uwolnić neuroprzekaźniki odpowiedzialne za dobry nastrój. Z kolei niedobór tego pierwiastka prowadzi do rozdrażnienia, niepokoju, depresji i do problemów z pamięcią.

Ciekawostka – badania potwierdzają, że jogurt grecki wpływa także na obniżenie zespołu napięcia przedmiesiączkowego.

Małże – na wysokie libido

Wiele osób nie lubi małż, chociażby dlatego że owoce morza reprezentują żywność z trochę innego kręgu kulturowego. Stąd jesteśmy do takiego jedzenia co najmniej kulturowo uprzedzeni.

To błąd!, bo małże są nie tylko smaczne, ale znacznie podnoszą libido. A im wyższe libido, tym większa ochota do życia. Małże usprawniają również pracę mózgu. Z kolei dzięki zawartości jodu, cynku i selenu wspomagają pracę tarczycy, regulując przy tym nastrój.

Ciekawostka – owoce morza mają wyjątkowo mało kalorii jak na tak dużą ilość substancji odżywczych, czyli na przykład 74 kcal na 100 gram.

Telefon kontaktowy        (22) 828 59 03